kargul
02.02.2012, 19:37
Polskapresse ma przeprosić tenisistkę A. Radwańską za publiczne pomówienia w 2009 r. Wydawnictwo poddało się na pierwszej rozprawie w sądzie - jak napisano na portalu niezalezna.pl i oprócz przeprosin na łamach swojej Polska - Gazety Opolskiej ma wpłacić parę tysiączków na hospicjum. Nieźle.
Tomek
31.01.2012, 14:45
Tekst oświadczenia proponowany przez GK jest najlepszym przykładem jak zamieścić przeprosiny, ale nikogo tak naprawdę nie przeprosić i niczego nie wyjaśnić. Użycie sformułowania „ za niektóre” ma tutaj generalne znaczenie, wywraca sens przeprosin, tym bardziej, że zarzuty podniesione w artykule były bardzo skonkretyzowane. Takie powinny też być przeprosiny - konkretne, kolejno wymieniające nieprawdy zawarte w artykule będącym tak naprawdę kłamliwym i obraźliwym pomówieniem Piotra Popielarza i mieszkańców Lipinek. Tylko wtedy pojawiłoby się od razu pytanie, po co taki artykuł powstał, skoro nie zawiera w sobie krzty prawdy? Chyba tylko po to, żeby komuś personalnie dokopać, a przy okazji dostało się też wszystkim mieszkańcom gminy.
Zaskakująca jest bierność wójta Rakoczego, który zapomina o tak elementarnym obowiązku, jak obrona dobrego imienia społeczności, którą reprezentuje. Zaskakuje mnie też współczucie jakim obdarzyła wójta P. Bugno. Czyżby jedyny sprawiedliwy?!
No i zapomnieli też pewnie prawnicy o wielkość przeprosin na łamach swojego pisma, a to przecież istotna rzecz.
A może by tak w ramach przeprosin (jako ci, którzy kochają bardzo pieski) wpłacili trochę grosza na utrzymanie schroniska w Nowym Targu. Niech przynajmniej tyle mają biedne psiaki z obłudy ludzkiej.
EVITA
31.01.2012, 05:32
Tez mnie zaciekawilo to stwierdzenie "stosowali celowych manipulacji"bo ja takowych nie zauwazylam,niech ta osoba poda przyklad a nie zaczyna od pomowien,Piotr trzymaj sie i nie daj sie sprowokowac,bo co nie ktorzy tylko czekaja abys wycofal sie z zycia publicznego,niezgadzaj sie na wersje ugody GK
blacha
30.01.2012, 18:21
piotrek nie popuszczaj tym ... jestem z toba
tubylec
30.01.2012, 09:54
wydaje mi się że " .....cz.o." to jedna z osób z "solą w oku"
rys
30.01.2012, 09:34
Panie Piotrze pytasz Pan co zrobić w tej sprawie - prawdę mówiąc nie wiem. Wiem za to jedno większe mam zaufanie do Pana i Pana serwisu niż do wszystkich gazet Krakowskich, Wyborczych i innych razem wziętych. To po pierwsze. Po drugie - zaciekawił mnie Pan/Pani .....cz.o. pisząc że .." Pan Piotr w swoich tekstach często stosował "celową manipulację". Czekam na rozwinięcie przez Pana/Panią tematu tzn. podania o jaką choćby jedną zmanipulowaną informację chodzi (koniecznie z podaniem miejsca umieszczenia lub choćby cytatem). Być może przekona mnie Pan/Pani wówczas do swojej tezy.Generalnie warto by przyjąć zasadę aby zarzuty kierowane pod adresem konkretnych osób (Administratora, Wójta, Radnego, Sąsiada) podpierać konkretnymi przykładami. Ułtwi to wszystkim ocenę ich zasadności. Pozdrawiam wszystkich
mt
30.01.2012, 09:00
...do cz.o.:
tylko,że w tym przypadku nie były to teksty Pana Piotra. Osobiste animozje i prywatne uprzedzenia personalne proszę schować do kieszeni.
.....cz.o.
29.01.2012, 17:24
Pan Piotr w swoich tekstach często stosował "celową manipulację". Ma się okazję przekonać jak to jest. Z tym głosem " lokalnej społeczności" to bym wytonował, bo to jest przede wszystkim promocja własnego " ja" nie pokazanie , co to ja nie jestem. Wystarczy mi jako radny-bezradny...
nawet
29.01.2012, 16:28
Nawet gdyby Pan Piotr osobiście sympatyzował z oficjalną polityką tą większą czy tą lokalną, ale w sumie w swoich działaniach starałby się zachować niezależność i obiektywizm, to będzie takim działaniem przeszkadzał "wielkim państwu", bo nie będzie bezpośrednio kontrolowany i od czasu do czasu wyciągnie jakiś brud naszych wspaniałych, skazanych na doskonałość rządzących. Stąd pewnie taki niezależny, popularny, lokalny portal i znany nauczyciel są dla niejednego solą w oku. Niejedna głowa pewnie myśli nad tym, jakby go tak skutecznie kopnąć, żeby się przewrócił. Taki niezależny ośrodek informacji - mały portal jest też w gruncie rzeczy jakimś zagrożeniem dla potężnych korporacji, które wiadomo jaką muzykę grają i które w imię "otwartości rynku, pluralizmu wypowiedzi i demokracji" zgarnęły większość mass mediów pod siebie. Taki dokument jak ostatnio podpisane w Tokio ACTA pomogą zlikwidować ostatki niezależności. Właśnie padnie np. oskarżenie (jak w tym tutaj konkretnym przypadku), że portal publikuje nieładne komentarze internautów, a u nas przecie ma być wszystko ładne i pełne miłości (jak u Orwella) i już portal zamknięty. Wtedy oczywiście jedynie słuszna linia przejmie obsługę "informacyjną" społeczeństwa. GK ma tu ponoć doskonałe tradycje przewodnictwa, obecnie w rękach kapitalistów zza Odry, a u zarania jako organ jedynej i najwspanialszej PZPR (czyli linia moskiewska). A to co nasze, niezależne, uczciwe, bezpośrednio od ludzi do ludzi trzeba po prostu zdławić i zastąpić w pełni dozowaną, kontrolowana papką, po której jedzeniu ludzie stają się potulni jak baranki i robią dokładnie to, co się im każe. A co do propozycji przeproszenia, to w tym to niby przeproszeniu starają się pewnie jakoś wybrnąć z sytuacji (może nie spodziewali się reakcji) no bo przecież nie przyznają, że cały artykuł jest do bani, bo w takim razie co i dlaczego zrobił autor i gdzie był redaktor odpowiedzialny za wydanie? Skoro artykuł dopuszczono w takiej formie, to trzeba chociaż pozory teraz zachować. Słyszałem o przykładach bohaterskich, gdzie pisma przyznają się np. tak:" Tak, artykuł napisaliśmy na zamówienie, wg sugestii pana... i materiału podsuniętego przez... Miało to na celu przyciągnięcie uwagi i podniesienie sprzedaży, a przy okazji podcięcie autorytetu niewygodnej dla ... osoby."
No, ale sam się zastanawiam, czy takie przyznania to nie pochodzą raczej tylko z bajkowych anegdot... Miejmy nadzieję, że mimo tych lokalnych zawieruch wszystko w wielkiej skali idzie w dobrym kierunku, tj. jak donoszą media bardziej niezależne (niż te w pełni na usługach) nasi wodzowie chcą dbać nie tylko o ład w niezależnych mediach i internecie (przez podpisanie ACTA), ale i zadeklarowali przekazanie ok. 25 miliardów euro (tj. ok 115 mld zł) z naszych rezerw banku narodowego, żeby pomóc kilku znacznie bogatszym od nas bankrutom z UE. To się nazywa honor Polski - zastaw się a postaw się. Choćbyśmy przy 25 stopniowych mrozach mieli chodzić w podartych gaciach, to nie pozwolimy, żeby np. tacy Włosi czy Hiszpanie mieli zbyt dużo słońca podczas siesty (to znaczy musieli wtedy pracować zamiast drzemać). Niemcy zaś w piątek zasugerowali, że Grecy powinni zrzec się suwerenności państwa na rzecz komisarza unijnego w zakresie prowadzenia finansów publicznych (oczywiście tylko tymczasowo), no bo przecież wiadomo, że od tysiącleci Grecy nie są w stanie sami zorganizować sobie jakiejkolwiek poważnej formy dorosłego, odpowiedzialnego życia. Pokazać takiemu Grekowi łyżkę, to myśli, że to jest mydelniczka, a pokazać mu mydelniczkę, to myśli, że to euro. Tacy są podobno są Grecy i stąd opiekuńcze państwo niemieckie chce przejąć nad Grecją kuratelę (dobrze im tak, nie chcieli oddać wysp za długi to stracą suwerenność - ale po co zwierzakom suwerenność, czyż nie?). Jak za kilkaset lat Grecy wyjdą ze stadium rozwojowego półzwierzęcego, to wtedy może da się im jakieś prawa ludzkie. Stąd też myślę, że dzieła takiego wariata i rzekomego twórcy logiki - Arystotelesa należy wykorzystać dzielnie w toalecie, bo jak się okazuje był on jedynie wysoko rozwiniętym, ostatnim zresztą, mamutem, a nie człekiem rozumnym. O Solonie, Sokratesie, Pitagorasie, Aleksandrze Wielkim czy innych parszywych Greko-człekach nawet nie wspomnę, bo szkoda klawiatury. No, w każdym razie bankowcy niemieccy, francuscy, włoscy i in., którzy przez lata pompowali miliardy w Grecję mają słuszne usprawiedliwienie, że nie mogli dostrzec braku zdolności kredytowych tego państwa mimo zastosowania najnowocześniejszych systemów badania wiarygodności kredytowej, gdyż były one przeznaczone dla ludzi a nie dla pół-zwierząt takich jak np. Grecy (no tylko czy Włosi to też pół-ludzie czy pół-bogowie?). No i tak biedni bankowcy dali się nabrać i teraz boją się, że mogą nie tak dużo odzyskać z miliardow spodziewanych odsetek. No, ale jak wspomniano, nasi dzielni przywódcy już lecą z naszą kasą do pomagania. To jednak nie koniec wspaniałego nowego ładu, bo to ci, którzy chcą pilnować ładu w Europie sami mają oficjalne zadłużenie rzędu 84 % ichniejszego PKB, a nieoficjalnie mają zadłużenie w okolicach tego greckiego (ok. 7 bilionów Euro), czyli tez są w zasadzie bankrutami (uczył Morcin Morcina...). No, ale że są najwięksi, to znowu się na nich ochoczo zrzucimy. Więc nie ma się co za bardzo przyzwyczajać do podartych gaci, bo pewnie i one też pójdą w paczkach za Odrę. Tak że wszystko jest pięknie tylko u nas w Lipinkach, w Gorlicach coś zgrzyta, no ale to tylko chwilowo, miejmy nadzieję.
jaś
29.01.2012, 11:39
w ostatnich numerach GK nie ma artykułów Pani Ewy ???
mt
29.01.2012, 10:35
Witam Panie Piotrze.
Jestem przekonany, że śp. Redaktor Stanisław Elmer nie dopuściłby to takiego draństwa. Ale cóż, na naukę nigdy nie jest za późno i mam nadzieję, że cała ta sprawa zmusi te panie do refleksji, a Pan będzie usatysfakcjonowany z pomyślnego zakończenia tej sprawy czego serdecznie życzę.
adam
29.01.2012, 09:07
Pani Ewo a gdzie przeprosiny mieszkańców Gminy Lipinki?? Kto dał Pani prawo szkalowania i obrażania tysięcy ludzi na podstawie jednego komentarza internetowego?
Panie Piotrze niech Pan nie mięknie zbyt szybko.
ha!
28.01.2012, 23:19
No, Panie Piotrze, czyżby Panu nie podobały się dobre chęci GK, czyli Grupy Wydawniczej Polskapresse - części Verlagsgruppe Passau, wydawcy około 100 tytułów w Polsce z nakładem ponad 300 tys. egzemplarzy i in. ? Nie chce Pan paść na kolana i po rękach całować, że w ogóle zechciano odpowiedzieć?

Swoją drogą, czy to nie powinno być tak, że nierzetelne pisma nie są kupowane i szybko wypadają z rynku? A Pan bądź co bądź trochę tutaj reklamuje Pańskich prześladowców...:) Czym więcej o nich hałasu tym dla nich lepiej.
tubylec
28.01.2012, 22:52
hmm cienka gazeta, cienki artykuł, ciency dziennikarze. napewno nieraz pisali podobne bzdury i obrażali ludzi lecz teraz chyba źle trafili. próbują iść na kompromis bo czują "śmierć koło doopy" . oczywiście najlepiej poradzić się prawników ale to kosztuje, a i późniejsze rozstrzygnięcia nie są pewne. osobiście jako mieszkaniec gminy lipinki czuję się urażony bo los zwierząt nie jest mi obojętny chociaż w tych czasach to i los ludzi mimo zapewnień rządu o kwitnącej gospodarce jest niepewny