
Po bardzo meczącym ponad 2-godzinnym przejeździe po drodze, po czymś co przypomina drogę, jadąc piaszczystym tarasem dotarliśmy do celu nad rzeka Brahmaputrą. Rozglądam się wokół, gdzie jest jakiś punkt przypominający port, jakiś rozkład, jakaś informacja, cokolwiek, nic. Może zapytam kogoś o godzinę odpływu. Jest osoba wyglądająca, jakby coś wiedziała. Pytanie okazało się zaskakujące, nie rozumie i jest wyraźnie zaskoczony, przecież nie ma rozkładu, jest cały dzień na czekanie, na pewno dzisiaj jakaś łódź wypłynie, po prostu trzeba być cierpliwym.