
Sześć kilometrów na południe od Lipinek leży w kotlinie Pasma Magurskiego, u stóp góry Ferdel (648 m.n.p.m.), niezwykle urokliwa miejscowość - Wapienne. Wieś ta zawsze posiadała silne związki z Lipinkami, których ślady do dziś pozostały. W XVIII wieku Wapienne należało do niegrodowego starostwa lipińskiego, a po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku do Gminy Zbiorowej Lipinki. Obecnie znajduje się w obrębie gminy Sękowa.
TROCHĘ HISTORII
Wapienne to jedna ze starszych miejscowości uzdrowiskowo-wypoczynkowych. Założona w 1546 roku osada już w XVII wieku znana była ze swoich źródeł mineralnych (trzy źródła typu wodorowęglanowo-wapniowo-sodowego i magnezowego). W pierwszej połowie XVIII wieku powstał tu zakład uzdrowiskowy. Na początku XIX wieku kurowali się tutaj m. in. żołnierze napoleońscy po klęsce moskiewskiej. W połowie XIX w. zdrojowisko liczyło 50 wanien kąpielowych, rozmieszczonych w 36 kabinach zabiegowych. W okresie zaborów Wapienne jest znane pod nazwą "Schwedebad".
W czasie wojny uzdrowisko uległo znacznym zniszczeniom. Od początku lat 50-tych ośrodek odbudowywano. Poczatkowo pełnił funkcję sezonowego ośrodka kolonijno-wczasowego, a od 1979 roku organizowano tutaj w okresie całego roku stacjonarne 24-dniowe turnusy sanatoryjne, ponadto w sezonie letnim kolonie i wczasy rodzinne, a zimą zimowiska.

Centrum Wapiennego
WSPÓŁCZESNOŚĆ UZDROWISKA
Funkcjonujące obecnie w Wapiennem uzdrowisko posiada własne złoża wód mineralnych siarkowo-wodorowych (źródła Kamila, Marta i Zuzanna) oraz odwiert wód mineralnych. Profil leczniczy obejmuje choroby: reumatyczno-gośćcowe, układu oddechowego i skóry. zakład oferuje zabiegi lecznicze fizykalne: kąpiele mineralne siarkowe, okłady borowinowe, uzupełniające masaż klasyczny, masaż podwodny, kąpiele perełkowe, kąpiele ozonowe w wannach z hydromasażem w wannie 5-osobowej.

Nowy dom zdrojowy - © Popielarz
Dodatkową atrakcją jest spora baza turystyczna. Ośrodek wypoczynowy w Wapiennem, usytuowany przy dużym kompleksie leśnym, zajmuje powierzchnię 17 hektarów. Baza noclegowa spełnia rożnorodne oczekiwania. Przenocować można w pokoju stałym, domkach kempingowych, a także na polu namiotowym. Bazę żywieniową stanowi stołówka na 250 miejsc gastronomicznych, kawiarnia i w sezonie letnim - bufet. Ofertę tę uzupełniają: basen (25 x 15 m) oraz basenik dla dzieci. Jest gdzie popływać i poopalać się, a za piękno widoków ręczę. Dla aktywnych kompleks boisk i korty tenisowe.

Basen w Wapiennem - © Popielarz
MISTYKA CISZY
Najważniejsza jest jednak niezwykła atmosfera Wapiennego i towarzysząca tej wiosce mgiełka tajemnicy. Nieliczne zabudowania, wśród których znaleźć jeszcze można typowe łemkowskie domy, rozrzucone są luźno wzdłuż doliny potoku Wapienka. Jest tu mnóstwo ścieżek na długie, samotne spacery dla tych, którzy cenią sobie przede wszystkim ciszę i spokój. Mistyczny charakter tej zagubionej wśrod Pasma Magurskiego miejscowości podkreśla znajdująca się w Rozdzielu na granicy z Wapiennem drewniana cerkiew prawosławna pod wezwaniem Opieki Matki Bożej (Pokrow). Zbudowano ją w 1785 roku w Serednicy na Pogórzu Przemyskim,w 1984 r. rozebrano i przewieziono na obecne stanowisko.
Ciekawym miejscem Wapiennego jest cmentarz z I wojny światowej oznaczony numerem 83. Aby do niego trafić, należy pójść od przystanku PKS w stronę wsi Rozdziele wzdłuż płotu ośrodka wypoczynkowego. Przed pierwszym domem w prawo odchodzi gruntowa droga oznaczona tablicą "Droga prywatna - wstęp wzbroniony" - nią należy przejść jeszcze kilkanaście metrów. Cmentarz znajduje się w niewielkim zagajniku po lewej stronie. Ten nieduży cmentarz ogrodzony jest murem z drewnianą furtką. Pośrodku stoi drewniany krzyż prawosławny na masywnym postumencie. Na terenie tej w miarę dobrze utrzymanej nekropolii w kształcie wieloboku rosną okazałe drzewa, które zasadzili jeszcze budowniczowie cmentarza. Spoczywa tu 38 Rosjan, a całość zaprojektował Hans Mayr.
MOJE WAPIENNE
Wapienne wychodzi powoli z cienia, w jakie weszło w okresie transformacji ustrojowej Polski. Wydawało się, że tę perłę naszych okolic czeka zapomnienie i postępująca ruina. Dzisiaj najgorsze lata wieś ma już chyba za sobą i znów, jak w latach 60-tych, latem tętni tu życie, może nie tak bujne jak wtedy, ale wyraźnie zauważalne. Cieszy mnie to, ponieważ mój osobisty związek z Wapiennem jest bardzo bliski. To tutaj została w 1941 roku przesiedlona z okolic Dębicy (Ocieka) rodzina mojej mamy, która spędziła pod "Ferdejem" swoje dzieciństwo i młodość, tam też poznała mojego ojca i w 1964 roku zamieszkała w Lipinkach. Opowieści o Wapiennem i tamtejszych ludziach towarzyszyły mi więc od dziecka i nie jestem w stanie powiedzieć, kiedy zamieniły się w legendę, którą trudno oddzielić od prawdy. Zresztą, po co?
oprac. Piotr Popielarz